poniedziałek, 30 września 2019

Tatrzańskie szlaki po sezonie...

Pamiętam, że kiedy w latach 80. XX wieku szłam po wakacjach do szkoły, na mojej codziennej trasie mijałam gospodarstwa i ogrody, w których rosły jabłonie, grusze i śliwy. Mijałam pola uprawne, łąki porośnięte jeżynami, brzozowe gaje, w których rosły brązowe i czerwone kozaki, jedne z moich ulubionych grzybów. We wrześniu i październiku prawie zawsze wracałam do domu z wypchanymi kieszeniami. Nic nie mogło się równać z radością, która towarzyszyła mi wtedy, gdy udało się zwędzić kilka dorodnych owoców. Trzydzieści kilka lat później wiele moich miejsc na Podhalu zmieniło się nieodwracalnie. Dziko zarośnięte, przydomowe ogrody z drzewami owocowymi zastąpiły kostka brukowa, tuje i krótko przystrzyżone trawniki. Jak dobrze, że przynajmniej na zdjęciach ocalić możemy to, co pozostało niezmienne. Fascynujący spektakl Matki Natury i początek jesieni w Tatrach...

piątek, 27 września 2019

Wrzesień w Dolinie Białego

Przez wielu miłośników górskich wędrówek Dolina Białego uważana jest za jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach. To właściwie wąwóz otoczony malowniczymi skałkami. Jego dnem płynie Biały Potok, a ściany doliny porasta las składający się głównie z buków i jodeł. Szczególnie piękny wtedy, gdy drzewa liściaste przybierają jesienne barwy. Ze względu na wysokie zbocza i bardzo gęstą roślinność dolina ma specyficzny mikroklimat, co sprawiło, że miejsce to zostało objęte przed laty ścisłym rezerwatem. Właśnie tutaj można spotkać rzadko występujące gatunki ptaków chronionych, głuszce i cietrzewie, choć mnie samej nigdy się to nie udało. Ukształtowanie doliny stanowi idealny kamuflaż dla wszystkich gatunków zwierząt, a ci, którzy je dostrzegą mogą uważać się za szczęściarzy. Atrakcją doliny jest też jaskinia, a właściwie wejście do nieczynnej od ponad 60 lat sztolni uranowej. W pierwszej połowie lat 50. cenną rudę uranu wydobywali tu Rosjanie, wykorzystujący ją na potrzeby bomby atomowej. Historia głosi, że operacja miała charakter tajny, a dolina była wówczas niedostępna dla turystów. Ze względów bezpieczeństwa wejście do dawnej sztolni jest obecnie okratowane, a miejsce to do dziś rozpala wyobraźnię taterników i grotołazów.