Tegoroczny październik w Tatrach upłynął pod znakiem kontrastów. Początek miesiąca powitał nas minusowymi temperaturami i śniegiem w górach. Jesienne kolory kontrastujące z tatrzańskimi szczytami w zimowej szacie to widok, którego nie można zapomnieć. Ale zaraz potem na nowo wróciło babie lato. Równocześnie tu i tam dały się zauważyć liczne ślady rykowiska oraz pierwsze tej jesieni ślady niedźwiedzi, które każdego roku schodzą na przełomie września i października w niższe partie Tatr w poszukiwaniu pożywienia. Na ślady misia natrafiłam w Kośnych Hamrach. Największy tatrzański drapieżnik często zakrada się o tej porze roku do przydomowych sadów owocowych albo pasiek miejscowych pszczelarzy. Nieco mniej wybredne zwierzaki wybierają śmietniki przy niżej położonych tatrzańskich schroniskach, bo w wyższych partiach Tatr coraz trudniej o pokarm. Jednak do tej pory ani razu nie udało mi się osobiście "upolować" misia za pomocą aparatu. To jak na razie moje niezrealizowane, wielkie marzenie...
dzika róża - początek października
Cichowiańska woda - Kośne Hamry
Murań i Nowy Wierch w Tatrach Słowackich
szlak powyżej klasztoru Albertynek na Kalatówkach
muchomor czerwony
w drodze na Nosal
zakopiański pomnik przyrody
w jesiennych barwach...
Las Chałubińskich w październiku
borowik szlachetny
widok na Tatry Wysokie z Polany Rusinowej
łania jelenia - potok Bystra w Zakopanem
widok na Giewont z ul. Droga Na Bystre
w drodze na Rówień Waksmundzką
październikowy zachód słońca
żuk gnojarz - Kośne Hamry
buki rosnące wzdłuż ul. Droga Na Antałówkę
panorama Tatr ze szlaku na Polanę Rusinową
podgrzybek brunatny
Park Miejski im. Marsz. J. Piłsudskiego
ul. Droga Na Antałówkę
Hotel Górski PTTK Kalatówki
Polana Kalatówki
kowalik zwyczajny - częsty gość jesiennej stołówki
dzika róża - koniec października
tatrzańskie buki i klony
pozowanie...
mama i córka...
łania jelenia
widok z brzozowego lasku na Antałówce
zabytkowa Bajbuza - obecnie w remoncie
listopadowy wieczór w Kuźnicach
zabytkowy transformator - ul. Bulwary Słowackiego


































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz