Miejsca ukochane. Moja oaza, która o tej porze roku wydaje się najpiękniejsza. I szczególnie cenna właśnie wtedy, gdy wracam tutaj po dłuższej przerwie. Mój pierwszy spacer to niemal zawsze rejon tamy i szlak na Nosal. Po to, by znów spojrzeć na Tatry z tamtej perspektywy...Stamtąd zejście do Kuźnic. Kilka chwil na ławce w zespole dworsko-parkowym przy obecnej siedzibie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Powrót do domu (913 m.n.p.m.) przez Przewodników Tatrzańskich. Kilka chwil na terenie Centralnego Ośrodka Sportu; zdjęcie fragmentu bieżni z lasem po lewej stronie to sceneria, której już nie zobaczymy. W czasach, gdy w Tatrach umierają całe hektary lasów świerkowych, ktoś podjął bezmyślną i bezduszną decyzję o wycięciu setek drzew, których największą siłą była bioróżnorodność. Brzozy, klony, modrzewie, buki i jodły, które rosły w tym miejscu odkąd pamiętam...
